Dziś trudno sobie wyobrazić komunikację, marketing, wymianę informacji bez facebook`a. Jednak już teraz cały świat oraz branża IT zastanawia się, jaki portal zastąpi FB?Jak wiadomo, facebook jest fenomenem. W filmie D. Finchera „Social network” Sean Parker mówi „Taki pomysł, który zdarza się raz na pokolenie”. Wypada się z tym zgodzić,  gdyż fb już na stałe zadomowił się nie tylko w społeczeństwie, ale i w marketingu. Jednak jak wiadomo, technologia zmienia się bardzo szybko, jedną wersję zastępuje nowa, a każdy program jakiś inny.

Co jakiś czas pojawiają się pretendenci do zdetronizowania portalu Zuckerberga. Zamachów na popularność fb było już kilka.

Pierwszym , który chciał facebook`owi odebrać popularność, był portal diaspora. Samo słowo oznacza mniejszość np. narodową albo religijną, której członkowie rozproszeni są po całym świecie. Właśnie takich ludzi miał skupiać nowy portal społecznościowy. Twórcy diaspory zapowiadali, że będzie on anty-facebook`iem, będzie w opozycji do tego portalu. Diaspora miała połączyć najważniejsze i najlepsze pomysły FB oraz ulepszyć, to co na „fejsie” użytkownikom podobało się najmniej. Dziś już wiadomo, że diasporze nie udało się zaistnieć w szerszej świadomości i zyskać większej sympatii internautów na całym świecie.

Drugim portalem, który próbował dokonać zamachu na facebook`ową pozycję lidera był Google+. Jego twórcy byli w lepszej pozycji startowej niż np. ci z diaspory gdyż Google na całym świecie ma miliony zarejestrowanych użytkowników, którzy w każdej chwili mogli stać się użytkownikami Google+. Wszyscy, którzy korzystali z gmail.com (poczty elektronicznej Google) mogli zostać użytkownikami G+. Portal ten stale się rozrasta. Na coraz większej ilości stron pojawia się ikonografika +1, co oznacza to samo, co fejsbukowe „like”. Przed debiutem mówiło się też, że o dużej rywalizacji pomiędzy FB a G+. Wtedy  jeszcze G+ zaskoczyło wszystkich kręgami prywatności (sparks). Jednak portal Zuckerberga szybko wyciągnął wnioski. I tak jak G+ skopiowało od Fb „walla”, tak facebook skopiował od Google zasady prywatności. Rywalizacja pomiędzy portalami Google+ i Facebook trwa nieustannie.

Od pewnego czasu sporo mówi się także o portalu pinterest, który zaczyna deptać facebook`owi – jeśli chodzi o marketingowe możliwości – po piętach. Sam serwis jako społecznościówka również rośnie bardzo szybko. Dziś jest za wcześnie by  wskazać faworyta w wyścigu o miano największego i najpopularniejszego portalu na świecie. Wszystkie te portale są jednak portalami społecznościowymi, które w mniejszym lub większym stopniu bazują na pomyśle FB. Jak na razie nie mówi się o tym, że pinterest mógłby zagrozić facebook`owi. W tej chwili portal chwali się rosnącymi statystykami i czeka na moment przełomowy, który pozwoli mu zaatakować pozycję lidera.

Dziś trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki portal zastąpi fb. Specjaliści  prognozują, że popularność portalu Zuckerberga będzie się utrzymywała jeszcze przez około 6 lat.

A co potem?

Trudno powiedzieć i trudno przewidzieć.

Mark Cuban, jeden z najbogatszych ludzi w USA, zapytany o to, na czym będzie można w przyszłości zarobić, odpowiedział: „nie wiem, ale na pewno nie będzie to branża komputerowa, lecz coś zupełnie innego, coś co odkryje 10 letnia dziewczyna, a wszyscy będą się dziwić, jak mogli na to nie wpaść.”

Poczekamy, zobaczymy.