Jak to się dzieje, że się coś takiego w ogóle działa i dlaczego? W jaki sposób zostawia ślad? Wbrew pozorom nie jest to aż takie skomplikowane.

Chociaż długopis wydaje się być prostym urządzeniem, to jednak zrozumienie tego w jaki sposób działa, może wydawać się dziwne.

Warto wspomnieć, że aby stworzyć pierwsze długopisy trzeba było korzystać ze zdobyczy przemysłu naftowego, chemicznego oraz metalowego! Dziś aż taka liczba surowców z całego świata nie jest potrzebna do stworzenia długopisu.

Długopisy jakie znamy i używamy współcześnie niewiele (pod względem technicznym) różnią się od tego pierwotnego, stworzonego przez L. Biro. Dziś wykonuje się je za pomocą innych technologii i materiałów, oraz nowocześniejszych rozwiązań.

Działanie długopisu jest nadzwyczaj proste. W środku każdego długopisu znajdzie się plastikowa rureczka z tuszem (wcześniej był to mocno zagęszczony atrament). Tusze mogą być różne, ale najczęściej są to niebieski, czarny i czerwony. Rurka zakończona jest metalowym mechanizmem, z obrotową kuleczką. Kiedy kuleczka dotyka papieru, obraca się i uwalnia potrzebną do napisania tekstu ilość tuszu. Kulka jest tak umocowana w rurce, że nie wypada, co nie oznacza że nie można jej zniszczyć.

Podobny patent stosowany jest w dezodorantach w kulce.

Ten mały mechanizm i mały wynalazek był wielkim krokiem w rozwoju technologii piśmienniczej. Może nie było to odkrycie na miarę odkrycia druku przez Guttenberga, jednak tak samo umożliwiło rozpowszechnienie pisania. A same długopisy stały się niezbędnym i już nieodłącznym elementem życia człowieka.

Można powiedzieć, że zrewolucjonizowały nasze życie.