W sieci znajdziesz wszystko. Nawet to, co powinno pozostać w ukryciu.

Specjaliści przestrzegają, że wszystko co trafia do internetu zostaje tam na zawsze i tworzy nasz wizerunek w sieci oraz ma wpływ na nasze życie zawodowe.

Działa to oczywiście w dwie strony. Po pierwsze może nas zdyskredytować w oczach potencjalnego pracodawcy, ale może również pozytywnie zaprocentować. Jeśli ktoś nie przejmuje się tym, co o nim się mówi, nich wrzuca do internetu wszystko, co popadnie. Osoba chcąca wykreować swój wizerunek w sposób profesjonalny może zarządzać informacjami o sobie za pomocą stron www oraz profili na portalach społecznościowych. Jednym słowem: może tworzyć pozytywny PR.

Trzeba szczególnie zwracać uwagę na to, co umieszcza się na „fejsbukach”. Jeśli chodzi o portale społecznościowe to lepiej jest kreować swój wizerunek na portalach typu GoldenLine, LinkedIn niż na facebook`u czy Nk.pl.

Nie raz przecież czytało się historię, że ktoś stracił pracę z powodu nieodpowiedniego zdjęcia na FB czy krytycznego wpisu. Zdjęcie z zakrapianej imprezy, wulgaryzmy, sprośne wypowiedzi, czy też koszulki z nadrukiem, obrażającym jakąś grupę społeczną.

Google znajdują wszystko. Po wrzuceniu maila czy też imienia i nazwiska przeglądarka może nas przekierować na fora, gdzie pisało się komentarze o poprzednich pracodawcach albo wypisywało się posty o przebiegu imprez itd.

Jak zatem kreować swój wizerunek? Publikować tylko oficjalne zdjęcia, wyrażać stonowane opinie albo bardzo rygorystycznie zadbać o politykę prywatności. Jednak ten fakt dla twojego przyszłego/obecnego pracodawcy może wydać się podejrzany. Lepiej zatem jest zrobić ładnego bloga i/lub stronę www i tam w sposób świadomy kreować swój wizerunek, przedstawić się tak, jak my chcemy aby nas postrzegano.

Zarządzanie informacjami o sobie to ważna kwestia w czasach social media, jak również wielka sztuka. W tym jednak przypadku sprawdza się stare rosyjskie powiedzenie: „tisze budiesz, dalsze jediesz”.