Like, lajk, lajkuj

Social media stały się nieodłączną częścią życia. Może nie wszystkich, bo wciąż jest wiele osób, które z SM korzystać nie będą, nie chcą i już. A bo to PRISM, a to CIA i FBI, a bo to mi niepotrzebne.  Ich sprawa i ich strata.

Konflikt pokoleń ma miejsce co 10-20 lat i nic tego nie zmieni. Bo schematy się powtarzają, ale zmienia technologia. Kilkadziesiąt lat temu, rodzice zwracali uwagę swoim dzieciom, że zamiast liczyć w głowie używają kalkulatora. Dziś rodzice mają pretensje, że dzieci klikają i lajkują. Takie mamy czasy. I albo człowiek się z tym pogodzi, albo będzie obserwował i się denerwował.

Jedną z najważniejszych funkcji facebooka czy twittera jest możliwość udostępniania i komentowania oraz „polubienia” bądź też. Obojętnie czego by jakiś znajomy nie udostępnił można się jakoś do tego ustosunkować. Pytaniem pozostaje „jak?”. Bo jeśli koleżanka napisze, że od rana boli ją kolano, a ja kliknę „lubię to”, to czy będzie to oznaczało, że „współczuję ci” czy „a dobrze ci tak, podoba mi się to, że cię boli”? Albo jeśli ktoś napisze: „Zgubiłem parasol”, a ja to polubię, to czy będzie to znaczyło „przykro mi” czy „a co tam”. Jak to rozumieć?

Trudno określić.

Jedynym plusem jest to, że wszyscy znajomi widzą, że coś polubiłeś. Wtedy fakt, że kogoś boli kolano, czy też zgubił parasol nie jest widoczny tylko dla jednej osoby, ale także dla twoich znajomych. Oni również wiedzą, że twój kolega zgubił parasol, a koleżankę boli kolano.

„Lajkowanie” jest wykorzystywane przez większość firm. Jeśli firma pisze o jakieś promocji albo wydarzeniu, to najczęściej prosi o polubienie, komentarz lub udostępnienie. Jeśli taką wiadomość udostępni osoba mająca 400 znajomych, wtedy 400 osób dowiaduje się o tym, że np. w promocji są kubki. Takie „lajkowanie” jest z punktu widzenia firmy wskazane.

Głupotą jest natomiast proszenie o lajki, bo ktoś tam w Afryce dostanie za 100 tyś lajków jedzenie na tydzień albo 2 litry wody. Nie wierzcie w takie rzeczy. To bzdura.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobnie głupotą jest lajkowanie swoich wpisów. Klikanie samemu sobie lajka podobne jest do sytuacji, w której sam sobie przybiłoby się piątkę.

Zrobiłeś tak kiedyś?