Czyli jak sprzedać tą samą rzecz 2 razy 

W ostatnim czasie zwróciłem uwagę na pewien fakt: fani są gotowi kupić wszystko.Obojętnie czy będzie to długopis czy sznurówka do buta, o ile będzie się to różniło „czymś” od wersji poprzedniej. Tak więc, co chwilę mamy wznowienia różnych albumów muzycznych. Na pewno zremasterowane, na pewno z jakimś nowym miksem, na pewno z płytą w innej szacie graficznej. Ale na pewno też nie wnoszącą niczego nowego do już posiadanego albumu zespołu. Jednak kolekcjonerzy na pewno kupią. I tylko to się liczy.

Co rusz pojawiają się wznowienia albo po prostu wzbogacone o „coś” nowego reedycje. Taki zabieg, to nic innego jak sprzedawanie tej samej rzeczy dwa razy. Jest to sztuką, nie ma co ukrywać. Sprzedać np. korkociągi kolekcjonerowi, tylko dlatego że posiada inny uchwyt od poprzedniego. Praktycznością nie różni się wcale.

Twórcy gier na PC czy konsole stosują podobną taktyką wydając tzw. wersję gry GOTY albo ESSENTIAL. Jeśli gra sprzedała się w milionie egzemplarzy, wtedy wychodzi edycja ESSENTIAL, gdzie znajduje się jedna dodatkowa misja albo bohaterowie mają możliwość ubrania się w nowe bluzy i już sprzedaż rusza od nowa.

Ten, kto wymyślił reedycje był geniuszem. Wymyślił sposób, by sprzedać tę samą rzecz dwa razy. Znalazł słaby punkt wszystkich kolekcjonerów i zapalonych graczy.