Zwracające uwagę ozdoby

Ostatnio miałem okazję wziąć udział w kilku szkoleniach. Przyjechało kilku panów i pań z centralnej Polski. Tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to zegarki na rękę, które prowadzący szkolenia mieli na ręce. Co zastanawiające, mało kto sprawdzał godzinę na zegarku. O wiele częściej robili to na telefonie lub komputerze, którym posiłkowali się podczas szkolenia. Jest to pewien znak naszych czasów.

Zegarki na rękę, z urządzeń praktycznych stały się urządzeniami ozdobnymi, prestiżowymi. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że „pokaż mi zegarek, a powiem ci kim jesteś”. Wszyscy trenerzy szkoleń, mieli zegarki po około 6 tyś. za sztukę (sprawdziłem). Zegarek stał się ekskluzywną ozdobą do ubrań. I to one tak naprawdę pokazują, kto zalicza się do tych osób co zarabiają więcej i tych, co zarabiają średnią krajową.

Zegarek stał się wyznacznikiem statusu społecznego. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze, ale jest to swoisty sygnał, że mając elegancki zegarek, reprezentuję sobą coś więcej. A przynajmniej chce to robić.

Kolekcja zegarków jest wyznacznikiem luksusu i statusu. Np. obliczono, że Putin ma zegarki o wartości miliona dolarów. I jestem w stanie to uwierzyć, gdyż ceny markowych zegarków zaczynają się od około 30 tyś. złotych. Tak więc, skoro zegarki nie są już tak praktyczne i użyteczne jak przed erą komórkową, to stanowią pewien synonim luksusu i zamożności. Oczywiście nie zawsze tak jest. Niemniej już dziś można ocenić – i to czasem całkiem celnie – ludzi po zegarku, jaki nosi.